Strona Łukasza Gołębiewskiego

Witam Was na mojej stronie, którą redaguję wspólnie z Wami - moimi czytelnikami. Strona powstała w styczniu 2007 roku i początkowo wyłącznie poświęcona była powieści "Xenna moja miłość". Od tamtej pory odwiedziło ją ponad milion osób! Nigdy nie spodziewałem się takiego zainteresowania, dziękuję Wam za to.

W dziale komentarze staram się na bieżąco pisać o tym, co mnie obchodzi. W galeriach znajdziecie moje fotki, w tym możliwie pełną dokumentację spotkań autorskich. Są tu też recenzje, wywiady oraz rozmaite aktualności - zarówno te od wydawcy - o moich książkach, jak i wszelkie inne, także te, które sami nadsyłacie. Od jakiegoś czasu prowadzę też na tej stronie leksykon alkoholi, co pozwala mi dzielić się z wami moją pasją do odkrywania nie tylko nowych miejsc i nowych ludzi, ale także nowych smaków.

Pozostańcie w buncie!

Do zobaczenia na koncertach i spotkaniach autorskich. 

Aktualności Zobacz wszystkie

16 kwietnia 2014 o godz. 17:13

W PR 2

23 kwietnia w godz. 21.30-22.30 Łukasz Gołębiewski będzie gościem audycji Programu Drugiego Polskiego radia „Rozmowy po zmroku”. 

14 kwietnia 2014 o godz. 22:45

Rewolucja Amazona

wprost biznes amazon

W wydaniu „Wprost Biznes” z tego tygodnia ukazał się tekst Łukasza Gołębiewskiego „Rewolucja Amazona”. „Wbrew pozorom sprawa nie jest tak oczywista, jak się wydaje wydawcom, którzy najgłośniej ostrzegają przed Amazonem, a trzeba od razu powiedzieć, że mają po temu powody. Doświadczenia z krajów anglojęzycznych pokazują, że Amazon zachowuje się jak typowy monopolista – dyktuje ceny, pomija pośredników, bezwzględnie miażdży konkurencję. Trzeba jednak podkreślić, że doświadczenia te dotyczą właściwie wyłącznie obszaru języka angielskiego, który jest najbardziej lukratywny, a i najprościej tu o synergie na rynkach lokalnych oraz na uzyskanie pozycji globalnego hegemona (…) Z mniejszymi językami – nawet takimi jak francuski i niemiecki, a co dopiero polski – firmie Amazon nie idzie już tak łatwo” – pisze autor. Wśród powodów mniejszej dynamiki ekspansji internetowego giganta na bardziej lokalnych rynkach wymienia m.in. przepisy prawa miejscowego i internetowe piractwo.

9 kwietnia 2014 o godz. 19:00

Ekologiczność e-booków, a „zielone sumienie”

sprawdz-czy-e-booki-sa-eko-infografika-virtualo

Dyskutując o e-bookach w kontekście różnych aspektów środowiska i naszego wpływu na jego ochronę, trzeba pamiętać, iż wielbiciele literatury cyfrowej posiadają zwykle czytniki, których wyprodukowanie i późniejsza utylizacja to również koszt dla środowiska. Aby bilans ekologiczny dla natury był dodatni ważny jest okres użytkowania samego urządzenia, a następnie jego utylizacja. Część firm produkujących czytniki wykazuje się już proekologiczną postawą i prowadzi zbiórkę swoich urządzeń do recyklingu. Sama forma e-booka jako pliku elektronicznego jest postrzegana pozytywnie w ujęciu ekologicznym. – E-booki są eko, gdyż zarówno, żeby je wyprodukować, jak i żeby się ich pozbyć, nie wydatkujemy żadnej dodatkowej energii. Nie ma problemu z utylizacją czy z emisją CO2. Pozbawione bytu, bity są doskonale sterylne, niematerialne, jedyne, co w sobie mają, to utrwaloną myśl ludzką – komentuje Łukasz Gołębiewski z Biblioteki Analiz.

1 kwietnia 2014 o godz. 10:12

Alkohole marca 2014

SONY DSC

Marzec dostarczył mi aż nadmiar wrażeń i nowych smaków. Dwa wyjazdy – na Słowację do kilku destylarni (odwiedziłem firmy: Karloff, Nestville i GAS Familia) oraz do Dusseldorfu na targi alkoholi ProWein – przyniosły tyle doświadczeń, że mógłbym nimi obdarować cały kwartał. Wybór najlepszych trunków marca będzie zatem szczególnie trudny, a konkurencja w tym miesiącu ogromna.

26 marca 2014 o godz. 22:45

IV Edycja festiwalu Rock na Bagnie

Ulotka OK 1

W tym roku Rock na Bagnie odbędzie się w dniach 4-5 lipca na plaży miejskiej w Goniądzu. Poza koncertami (m.in.: Profanacja, Cela nr 3, Dezerter, Karcer, Inkwizycja), przewidziane są wystawy plastyczne i fotograficzne, spotkania literackie, w przeddzień festiwalu przegląd młodych zespołów „Garage Power” na placu przy GOK w Goniądzu, darmowe pole namiotowe. Działać będzie festiwalowe przedszkole, które poprowadzi profesjonalna kadra z Niepublicznego Przedszkola „Bajeczka” w Mońkach, a także kino festiwalowe, a w nim m.in. dwa odcinki z niepublikowanej jeszcze serii o historii Festiwalu Muzyki Rockowej w Jarocinie udostępnione dzięki Spichlerzowi Polskiego Rocka.

19 marca 2014 o godz. 18:46

Zapowiedzi nowej powieści

kobiety skos

W księgarniach internetowych i na stronie wydawnictwa Burda Książki pojawiły się już zapowiedzi powieści „Kobiety to męska specjalność”, którą można już przedpremierowo zamawiać. Chyba najtaniej w Matrasie, który oferuje książkę z rabatem 25% w cenie 23,93 zł. Cena okładkowa to 31,90 zł. ISBN: 978-83-7778-612-3, liczba stron: 240, wymiary: 130×195 mm.

19 marca 2014 o godz. 13:29

Spirits.com.pl

Spirits zrzut

Z mozołem rusza strona www.Spirits.com.pl, a na niej: alkohole dnia, relacje z wizyt w destylarniach, noty degustacyjne kilku tysięcy alkoholi, polecane bary, a wkrótce będzie znacznie więcej. Czekam na wszelkie uwagi.

18 marca 2014 o godz. 23:28

Relacja ze spotkania w Nowym Targu

SONY DSC

Tygodnik Podhalański relacjonuje spotkanie z 11 marca 2014 w Nowym Targu. W tekście „Spotkania z Meksykiem rozpoczęte” czytamy: Spotkanie z pisarzem i dziennikarzem Łukaszem Gołębiewskim rozpoczęło we wtorek w nowotarskim MOK dni kultury meksykańskiej. „Meksyk dawny i współczesny – od konkwisty do narcocorridos” – to tytuł bogato ilustrowanej slajdami prelekcji, która do sali nr 44 Miejskiego Ośrodka Kultura ściągnęła komplet publiczności. I nie dziwota. Organizowane przez MOK cykliczne spotkania z kulturą i obyczajowością innych państw mają już grono stałych bywalców, którzy zachęcają innych, a na dodatek osoba dzisiejszego prelegenta wykluczała nudę. Bo Gołębiewski to prawdziwy pasjonat, zakochany w Meksyku, autor licznych publikacji i książek na temat kraju Azteków i Montezumy, „kopalnia wiedzy” zarówno o historii jak i o współczesności tego północnoamerykańskiego kraju. Pisarz, dziennikarz, krytyk literacki, przez ponad dziesięć lat związany z „Rzeczpospolitą”, wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość. I ci, którzy słuchali dziś w MOK jego opowieści, słuchali ich z wypiekami na twarzy.

18 marca 2014 o godz. 17:55

Rozmowy o rynku książki 13

roznowy13

Ukazał się właśnie zbiór 30 wywiadów publikowanych w dwutygodniku „Biblioteka Analiz” w 2013 roku. Bohaterami rozmów są przedstawiciele wydawnictw i księgarń, firm dystrybucyjnych oraz instytucji kultury, a także sektora poligraficznego i papierniczego. Firm małych i dużych, osoby z dużym doświadczeniem w branży, których głos jest dla środowiska ważny, ale i nowicjusze, którzy często borykają się z zupełnie innymi problemami, próbując stawiać swoje pierwsze kroki na rynku książki.

18 marca 2014 o godz. 12:31

Kobiety to męska specjalność – ostateczna okładka

Kobiety to meska spec_OK

Oto ostateczny projekt okładki do powieści „Kobiety to męska specjalność”. Bohaterką jest Gabi, a tytuły trzech części zostały zaczerpnięte z piosenki Nancy Regan „Gabi się nudzi”. A w powieści dużo seksu, używek i punk rocka. Premiera 16 kwietnia, wydawca – Burda Książki, cena 31,90 zł, patronat medialny – „Gala”.

Ostatnie wpisy

16 kwietnia 2014 o godz. 16:13

C. Schulze Dampf-Kornbrennerei Nordhausen

C.Schultze Nordhausen

Leżące w górach Harz miasto Nordhausen od początków XVI wieku słynie z produkcji kornu, czyli zbożowego destylatu podobnego do wódki, ale zwykle nieco słabszego (korn najczęściej ma 36%) i o wyraźnym smaku ziarna. Do produkcji kornu używa się m.in.: pszenicy, żyta czy jęczmienia a także innych zbóż. Alkohol destylowany jest dwukrotnie, potem rektyfikowany. W XVIII wieku w Nordhausen działało aż 69 zakładów destylujących korn.

Kamil

Coś około 129 zł Ale można zamówić detalicznie bezpośrednio u dystrybutora za około 91 zł brutto

Sheeple

The Establishment center... has led us into the stupidest and cruelest war in all history. That war is a moral and political disaster - a terrible cancer eating away at the soul of our nation. George McGovern No War in My Name with Russsia.

16 kwietnia 2014 o godz. 10:53

Amargo Chuncho

SONY DSC

peruwiański bitter, doskonały dodatek do najbardziej popularnego w Peru drinka, pisco sour. W smaku bardziej owocowy, mniej gorzki i chininowy, niż produkowana na Trinidadzie Angostura. Na Chuncho składa się ponad 30 różnych nasion, ziół, korzeni, kory i kwiatów z peruwiańskich lasów – w tym egzotycznych liści Quina i Sarrapia, które widnieją w godle na sztandarze Peru. Z łatwiejszych do rozpoznania dla Europejczyka składników, znajdziemy tu przede wszystkim korę cynamonową oraz aromat wiśni. Składniki są macerowane w  pisco, a następnie likier trafia na sześć miesięcy do dębowych beczek. W Peru używany nie tylko do drinków, ale też do sosów i marynaty mięs. Sprzedawany w małych butelkach 75 ml, moc – 40%.

15 kwietnia 2014 o godz. 23:03

Pod akacjami

pod-akacjami

W Teatrze Rampa na scenie Mrowisko obejrzałem dziś przedstawienie „Pod akacjami” na podstawie mało znanej sztuki Iwaszkiewicza. Zamiast chorego Marka Frąckowiaka w głównej roli księdza Węgrzyna wystąpił sam reżyser, Grzegorz Mrówczyński. Spektakl kameralny, trwa nieco ponad godzinę, ale dobrze zagrany, przekonująco, a przede wszystkim bardzo dobry tekst, o tragedii wyboru między lojalnością, miłością a ideami, czy nawet wiarą. Tragiczna postać księdza Węgrzyna, który wierzy, że miłość to prawda i każde ludzkie życie jest wartością nadrzędną, a ostatecznie to na nim spoczywa wykonanie wyroku podziemnego trybunału na kolaborancie (akcja sztuki rozgrywa się wiosną 1944 roku, Iwaszkiewicz napisał sztukę w 1945). Flora, którą gra debiutująca Adria Jakubik, narzeczona kolaboranta, to tylko pozornie cyniczna dziewczyna, która straciła wiarę w szczerość uczuć. W rzeczywistości jej postawa jest formą obrony przed zranieniem, straciła rodziców i nie chce stracić już nic więcej. Sierotą jest też młody harcerz, Józio, kolejna tragiczna postać tego dramatu. Ma wykonać wyrok, na Florze i jej narzeczonym zdrajcy, jednak zakochuje się w pięknej kobiecie. Staje przed tragicznym wyborem – wykonać rozkaz i zabić swoją pierwszą miłość, a potem także siebie, czy zdezerterować? Szczęśliwie ksiądz wybawia go z opresji, bierze grzech podwójnego wyroku, ale przecież także zabójstwa, na swoje sumienie. Dobrze dobrani aktorzy – aptekarz, kolejarz, zdrajca Brausch. Ograniczona do minimum scenografia, nastrój budują światła i oczywiście gra aktorska – ekspresyjnie wzmacniająca dramatyzm, a przy tym operująca przede wszystkim słowem, wydaje mi się, że bardzo pasująca zarówno do tekstu, jak i szerzej – do twórczości Iwaszkiewicza oraz czasu akcji. Pytanie, na ile wojna zmienia wartość ludzkiego życia, pozostaje zawieszone w powietrzu, nie odpowiada na nie nawet obrońca człowieczeństwa, ksiądz Węgrzyn. A jednak to obowiązek, nie życie, okazują się być najważniejsze. Dylemat w trudnym czasie wojny wykracza bowiem poza sumienie i często nie dotyczy jednego życia, jednego człowieka. gdyby zawiódł harcerz Józio, a ksiądz go nie wyręczył w egzekucji, wówczas być może zginęliby konspiratorzy. Ksiądz chce ocalić duszę Józia, który dawno stracił niewinność, wykonał wcześniej z rozkazu podziemia trzy inne wyroki, ale jednocześnie opowiada się po jednej ze stron, przestaje być kaznodzieją, staje się żołnierzem. A jednak śmierć Flory jest ze wszech miar niesprawiedliwa, jej jedyną winą była nadmierna frywolność, ale przecież to młoda dziewczyna, w normalnych warunkach jej miłosne wybory nie miałyby innych konsekwencji niż ewentualne rozczarowanie. Tymczasem ponosi konsekwencje nieadekwatne do winy. Iwaszkiewicz pozostawia nie tylko widza, ale też bohaterów swojej sztuki ze świadomością okrucieństwa czasu wojny. I zapewne gdy pisał „Pod akacjami”, w 1945 roku, to właśnie było najważniejsze. Dziś, kiedy oglądamy spektakl przez pryzmat miłości i wartości ludzkiego życia, nie łatwo jest zrozumieć decyzję księdza Węgrzyna, choć – w warunkach czasu akcji – zapewne nie miał on wyboru. Zrobił to, co musiał, wbrew własnym przekonaniom, wierze i sumieniu.

Filip

bardzo fajny pomysl. Pozytywnie zaskakujaca. Polecam.

15 kwietnia 2014 o godz. 10:04

Düsseldorfer

SONY DSC

marka firmy Schmittmann, działającej od 1818 roku w Dusseldorfie. Sztandarowy produkt to zbożowy, dwukrotnie destylowany Düsseldorfer Korn, łagodny, o mocy 32% i smaku prażonego ziarna. Na bazie zbożowego destylatu i jałowca firma robi Düsseldorfer Gin (40%) o słodkim i nieco aptecznym smaku, a także lekki wiśniowy likier o mocy 15% Düsseldorfer Kirsch o wyraźnym aromacie pestek.

Smithc256

Its like you read my mind! You seem to know a lot about this, like you wrote the book in it or something. I think that you can do with a few pics to drive the message home a bit, but instead of that, this is fantastic blog. A fantastic read. I will definitely be back.

14 kwietnia 2014 o godz. 10:46

Aldeia Velha

SONY DSC

bagaceira, czyli brandy z wytłoków winogron, portugalski odpowiednik włoskiej grappy. Ta produkowana jest przez koncern Pernod Ricard, 40%. Bardzo aromatyczna, ma słodkie, orzeźwiające, kwiatowe nuty, starzona przez dwanaście miesięcy w dębowych beczkach po Bourbonie, robiona z winogron z regionu Carnaxide niedaleko Lizbony.

14 kwietnia 2014 o godz. 10:29

Instytut młodych naukowców

Instytut mlodych naukowcow

Po kilku powieściach osnutych wokół zagadek literackich, Matthew Pearl lokuje akcję nowej książki na uczelni technicznej i z pasją przedstawia rewolucją technologiczną z drugiej połowy XIX wieku. Maszyny, które mogą zastąpić w pracy człowieka, dla jednych są szansą na lepszą jakość i tańszą produkcję, dla drugich – zagrożeniem utraty źródła dochodów. Przeciwko maszynom szczególnie protestują robotnicy i związki zawodowe, ale też elity patrzą sceptycznie na zmiany. Nowa uczelnia w Bostonie, rodzący się Instytut Technologiczny, który w przyszłości ma stać się najbardziej prestiżową uczelnią na świecie – sławny MIT, czyli Massachusetts Institute of Technology – ma wielu wrogów, zwłaszcza, że pozwala kształcić się kobiecie. Grupa młodych technologów, najzdolniejszych studentów, zakłada bractwo i prowadzi prywatne śledztwo w związku z tajemniczymi wydarzeniami w mieście, bez wątpienia związanymi z techniką. Chcąc rozwiązać zagadkę wplątują się w historię, która nie tylko zagraża bytowi uczelni, ale też przynosi coraz to nowe ofiary, także śmiertelne.

Disorder

warto, bardzo ciekawy likier, esencja Tokaju.

Michał Zając

Na Słowacji, przy granicy z Węgrami hoduje się całkiem sporo tokajskich szczepów więc nie jest to aż takie zaskoczenie A Tocainy chętnie bym spróbował

Disorder

oto alchemia słowa!

Max

11% wie, że to ważne, ale nie wnika niepotrzebnie w powody tej ważności. Jest to dla nich zatem ważny, choć tajemniczy akt społeczny... Intuicja to ważna sprawa, ok :)

Wojciech Gołębiewski

Z obserwacji kanadyjskich: biblioteki są b. licznie odwiedzane, potrzebną książkę ściągają do "twojej" /tj wskazanej przez ciebie/ biblioteki z terenu Toronto w ciagu 2-3 dni, a z terenu całej Kanady w ciągu 10-14. Tak ściągnąłem z Edmonton i Calgary trzy książki Łukasza